A w zasadzie żaden problem z ich użytkowaniem, tylko z wyborem… No i nie problem z obiektywami dedykowanymi tylko z firmami produkującymi obiektywy specjalnego przeznaczenia do większości systemów.
Na przestrzeni lat każdy system ewoluował tworząc dedykowane konstrukcje optyczne pod makro. Konwersja lustrzanek na bezlusterkowce, przy zmianie mocowania bagnetowego pociągała oczywiście modyfikację obiektywów w tym makro. No ale rynek nie opiera sie tylko na drogich systemowych obiektywach, chociaż jak się okazuje te obiektywy po prostu są najlepsze. Nie można przecież odmówić jakości szkieł niezależnych producentów. I tutaj nie będziemy rozmawiać o klasycznych obiektywach makro firm Sigma, Tamron czy innych. Skoncentrujemy sie nad tym co może nas skusić i czasami pożałujemy tego, że kompulsywnie wydaliśmy jakieś pieniądze na cos co jest mało użyteczne.
To określenie ,,mało użyteczne” jest często krzywdzące dla takich unikatowych konstrukcji. W konstrukcjach takich przoduje firma Venus Optics Laowa. Podąża za nią TT Artisan, Irix, Mitakon. Nie można pominąć konstrukcji ,,oldskulowych” jak Takumar, Indusar, Wołna.

Wszystkie te wymienione obiektywy są często bardzo dobre w makrofotografii i nie ukrywajmy niektóre są relatywnie tanie. Z jednym poważnym zastrzeżeniem, to obiektywy w lwiej części manualne, a na temat wykorzystania w fotografii mrówek obiektywów manualnych pisałem w poprzedniej części.
Tutaj rodzi się pytanie: czy fotografia makro mrówek będzie jedynym celem do realizacji? I pytanie drugie: Czy przewidujemy fotografowanie innych gatunków bezkręgowców (wcale nie takie oczywiste, że w dobie wysokich specjalizacji, ktoś pokusi sie o fotografowanie chociażby motyli, czy chrząszczy) a może i fotografowanie roślin? Pytanie trzecie: Czy w swoich planach przewidujemy włączenie filmowania mrówek do stałego repertuaru działań?
Trzy pytania i dosyć proste odpowiedzi. Jeżeli ktoś zamierza tylko i wyłącznie fotografować i to tylko i wyłączne mrówki, to w zasadzie może sobie odpuścić zakupy obiektywów manualnych, to moim zdaniem nie ta droga i efekty z użyciem szkieł manualnych przyjdą, ale bardzo późno, o ile w ogóle przyjdą. Dwa pozostałe pytania przy twierdzeniu – można potraktować jako obiecujące na tyle by pochylić sie nad dalszą częścią tego wpisu.

Wszystkie obiektywy manualne z odwzorowaniem 1:1 i powiedzmy 1:2 są na tyle uniwersalne, że ich zakup nie przekreśla wykorzystania w innych niż mrówki działach makro, no i co najważniejsze w filmowaniu. Oczywiście moim zdaniem obiektywy makro nie powinny stanowić podstawowej bazy sprzętowej nawet w przypadkach ,,uniwersalności” działań w obrębie makro. Przydatne są i obiektywy o odwzorowaniu 1:2 i mniejszym. Warto zastanowić się nad obiektywami o odwzorowaniu większym niż 1:1 takimi jak chociażby jakie oferuje firma Venus Laowa. To chyba lider obiektywów specjalistycznych produkujący je pod wszystkie systemy. Oferuje największy wybór obiektywów ale… o ostrzeniu manualnym. Wybierając te obiektywy do fotografowania mrówek, stawiamy sobie wyzwanie manualnego ostrzenia i utrzymania płaszczyzny ostrości przy dość szybko przemieszczającym sie obiekcie. Polecane oczywiście do filmowania ( o czym sobie opowiemy w kolejnych częściach), ale jeśli chodzi o fotografię mrówek (inne obiekty nie sprawiają większego problemu) polecane osobom bardziej zaawansowanym, które maja świat tych owadów na tyle ,,opanowany” względem behawioru i technik fotografowania, że dadzą sobie z nimi radę.

Obiektywy manualne dobrze sprawdzają się w fotografii makro w przypadku fotografowania większych niż mrówki obiektów. Ale oczywiście trudno zaprzeczyć, że można nimi i w przypadku mrówek osiągnąć dobre efekty. Warunkiem jest sytuacja zamrożenia ruchu przez mrówkę, ewentualnie stabilnej sceny jak chociażby połowów przez nie innych owadów, opieki nad gniazdem, konsumpcji napotkanego pokarmu, czy też trofalaksji. Kilka zdjęć poniżej, w ich przypadku zastosowałem obiektyw ultra macro Laowa o odwzorowaniu w tych przypadkach około 3:1



Jak widzicie poniżej, by zyskać na głębi ostrości zastosowanie znalazł format APS-C.

Z obiektywami sprzężony jest problem oświetlenia. Zastosowanie obiektywów manualnych wymusza dobranie ręczne parametrów lampy błyskowej. Oczywiście metodą prób i błędów, dodatkowo próby te przeprowadzane są na ogół bezpośrednio w trakcie wykonywania zdjęcia. Obiektywy o odwzorowanych większych od 1:1 są bardzo ciemne, stąd prócz użycia lamp błyskowych warto pokusić sie o zastosowanie podświetlenia ,,modelującego” scenę fotografowaną. To doświetlenie przyda się bardzo przy często zawodnym focus peakingu, no a w przypadku jego braku pomoże w ustawieniu ostrości.

Można podsumować, że obiektywy z autofocusem sprawdzają sie dużo lepiej od manualnych w fotografii mrówek, zarówno pod względem ustawiania ostrości jak i sterowania parametrami lampy błyskowej. A obiektywy manualne wymagają więcej doświadczenia, więcej światła (zwłaszcza te o większych od 1:1 odwzorowaniach). Obiegowe powiedzenie, ze pospiech wskazany jest wyłącznie przy łapaniu pcheł, można śmiało rozszerzyć na fotografowanie mrówek 😉
W kolejnym wpisie porozmawiamy o wstępie do filmowania mrówek, fantastycznej niszy w zakresie filmowania przyrody i pełnego wykorzystana obiektywów manualnych i technik filmowych. 🙂 Będzie jak w filmach Hitchcocka 😉


