Jak one to robią, czyli seks u owadów..;-)

Hmmm, tytuł trochę ,,perwersyjny”, ale w zasadzie nic zdrożnego w seksie nie widzimy, a tym bardziej u owadów.

Przeglądając swoje archiwa zdjęciowe, odkryłem, że sporo zdjęć poświęciłem właśnie tym jakże naturalnym zachowaniem owadów mającym na celu podtrzymanie gatunku. Jako, że brakuje mi jeszcze materiałów terenowych do odcinka o filmowaniu pająków, wprowadzam temat powiedzmy z przymrużeniem oka ,,tabu”….

Baldurek pstrokaty(Rutpela maculata) 

Oczywiście nie gonię z aparatem za takimi zdjęciami, ale takie sceny zdarzają się one nader często, więc skoro już mamy aparat w ręku, to dlaczego by nie spróbować wykonać takiej fotografii? Sam aspekt techniczny nie niesie specjalnych wyzwań, ba wręcz wykonanie takich zdjęć jest często dużo łatwiejsze, jako że czynność ta określmy ją mianem fizjologicznej, bardzo często swoiści ,,unieruchamia” owady i zaangażowane w miłosne uniesienia są one mniej płochliwe. Stanowi to przy okazji dla nich duże zagrożenie ataku ze strony zwierząt, które się nimi odżywiają. No ale… cos za coś.

Owady z rodziny koziułkowatych (rodzaj Tipula)

Opisywanie sprzętu i technik chyba nie ma tutaj większego sensu, ponieważ niczym nie różnią się one od rutynowych zdjęć makro.

Koniczuk udoplamek Pezotettix giornae

Musimy pamiętać jedynie by w świetlisty i słoneczny dzień, w jakim to często napotykamy na kopulujące pary owadów, podchodzić do nich wolno, starając się nie przesłonić gwałtownie słońca wytwarzając cień, który może mimo wszystko spłoszyć taką romantyczną parę. W takiej sytuacji, czyli zagrożenia, owady często podejmują jednak ryzyko ucieczki i ta ucieczka zepsuje nam ujęcie.

Ziolarka baldaszkowa Phytoecia affinis

Oczywiście musimy sobie zdać sprawę, że zachowania reprodukcyjne u owadów maja swój czas i do rójki dochodzi zarówno przy sprzyjających warunkach atmosferycznych jak i odpowiednim dla biologii każdego gatunku czasie.

Żerdzianka sosnówka Monochamus galloprovincialis

Pisząc o warunkach atmosferycznych, też musimy pamiętać ( jeśli wybieramy się celowo by fotografować rójki owadów), że niekoniecznie słońce oznacza powodzenie takiej wyprawy, a czasami wręcz mżawka, deszcz, a raczej podniesienie wilgotności po deszczu sprzyja rójkom muchówek, ochotkowatych, jętek a nawet niektórych społecznych błonkówek, jak wybrane gatunki mrówek.

Muchówki z rodziny płaskogłowkowatych (Pipunculidae)

Temperatura otoczenia ma oczywiście kolosalny wpływ na aktywność reprodukcyjną i trudno spodziewać się, że przy temperaturach niższych niż średnia z danego okresu rójki będą intensywne. Może ich zresztą wcale nie być.

Drapieżne owady z rodziny łowikowatych (Asilidae)

Wysiłek energetyczny będzie zbyt duży dla owadów by rójki się odbyły. Mogą wystąpić ciche rójki w stertach drewna, niedostępne dla oka ludzkiego. Dotyczy to raczej chrząszczy, przynajmniej według tego co obserwowałem.

Rębacz pniowiec (Rhagium mordax)

Często po zdjęciu wierzchniej warstwy drewna na stercie, a nawet obróceniu wałka drewna ukazują sie widoki jak na zdjęciu powyżej. Czasami wystarczy podnieść korę i tez może to okazać się dobrym pomysłem, o ile odłożymy korę po zrobieniu zdjęcia z powrotem na miejsce.

Chrząszcze z rodziny biegaczowatych (Carabidae), z rodzaju Abax

Słoneczna pogoda i odpowiednio wysoka temperatura są konieczne do lotów godowych wielu gatunków w tym gatunków ważek. Ważki to typowe ,,dzieci słońca” i przy dobrej słonecznej pogodzie w miejscu występowania sukces jest prawie murowany 🙂

Tężnice wytworne (Ischnura elegans)

Wiele owadów kopuluje na kwiatach. Tutaj najłatwiej napotkać chrząszcze, muchówki, motyle. Musimy pamiętać, o tym że wiatr chwiejący roślinami może nam bardzo przeszkadzać, ale od czego są przeróżne stabilizatory, parawany etc. Odpowiednio wykorzystane nie spłoszą owadów a ułatwią nasze działania.

Ślipień trzmielowiec (Sicus ferrugineus)
Chrząszcze z rodzaju kistnik (Butyrus)
Kruszczyca złotawka Cetonia aurata
Strangalia czarniawa (Stenurella melanura)

Wiele par owadów spotkamy na liściach, które też trzeba oglądać i wypatrywać cierpliwie naszych obiektów. Czasami bez wysiłku możemy napotkać baraszkujące pary, czasami trzeba wnikliwie oglądać liście, czasami je odwracać, oczywiście delikatnie.

Ziolarka baldaszkowa Phytoecia affinis
Chrząszcze z rodziny ryjkowcowatych Curculionidae
Naliściak pokrzywowiec (Phyllobius pomaceus)
Złotka jasnotowa (Fasta fastuosa)
Biedronka siedmiokropka (Coccinella septempunctata)

Oczywiście może sie zdarzyć i tak, że będziemy wypatrywać owadów na kwiatach i liściach, a całe miłosne misterium rozgrywa sie pod naszymi stopami na ścieżce czy na niskiej roślinności trawiastej. Tak możemy napotkać większe biegacze, czy oleicowate.

Biegacz karpacki Carabus obsoletus

Niskie usadowienie zajętych sobą par owadów może nieść konieczność zwiększenia przezierności kadru dla obiektywu co może sie wiążąc z przygnieceniem zasłaniających kadr roślin. Warto pomyśleć, że patyczki, zeschnięte rośliny warto usunąć. Nie wspominam tutaj o ścinaniu trawy nożyczkami, jak kosiarką, ale w sytuacjach jakiegoś ,,upierdliwego” badyla warto to zrobić, czyli go usunąć. Dlaczego warto mieć ze sobą małe nożyczki? Otóż nożyczki umożliwiają w miarę ciche ścięcie zasłaniających roślin. Oczywiście nie używamy ich do ścinania roślin chronionych i roślinności na terenach objętych ochroną. Napisałem na początku tego króciutkiego wpisu o sprzęcie, który nie wymaga żadnych nowatorskich rozwiązań, teraz troszkę sie poprawię. O nożyczkach wspomniałem, ale to wydatek niezbyt obciążający kieszeń. Gorzej z obiektywami tele makro. Wspominam o nich, ponieważ czasami ogólnie w fotografii makro zwłaszcza owadów, warto uciec sie do dłuższej ogniskowej, chociażby 150 mm, co zapewni jednak odpowiedni dystans, który nie spłoszy zwierzątek, a da przyzwoite odwzorowanie. Nie będę tutaj wymieniał firm, ale niektóre obiektywy manualne można zakupić w chwili obecnej w bardzo przystępnych cenach, o czym chyba pisałem w którejś części wpisów o fotografowaniu mrówek. Oczywiście z obiektywem o dłuższej ogniskowej związana jest odpowiednia stabilizacja, może statyw, a może lampa błyskowa skorygowana do takiej ogniskowej. Praca z lampą błyskową i długą ogniskową nie należy do łatwych. Ale warto próbować i ćwiczyć 🙂

Ot i tyle tego ultrakrótkiego wpisu. okraszonego dużą ilością zdjęć, swoiście traktowanych jako miłosne, by nie rzec erotyczne 😉 Taka jest natura, nie musimy sie czerwienić na widok miłosnych harców bezkręgowców, a zawsze warto podejść refleksyjnie do takiej obserwacji i spojrzeć na naturę oczami przyrodnika. Wtedy zaczniemy ją rozumieć, polubimy, a stąd mały krok do tego by zacząć ją chronić, a nie bezdusznie niszczyć.

Do usłyszenia !

Baldurek pstrokaty(Rutpela maculata)

Please follow and like us:
Pin Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

RSS
Follow by Email