Pająki – czyli jak je pokochać, fotografować i uwieczniać na filmach ;-) cz.1

Lejkowiec labiryntowy w trakcie posiłku zjadający mrówkę gatunku Formica cunicularia

Już samo stwierdzenie pokochać pająki brzmi jak oksymoron, no bo jak można pokochać takie stworzenia, które w opinii wielu jeśli nie są obrzydliwe, to są przerażające?

U mnie od dzieciństwa pająki budziły emocje, ale raczej poznawcze, więc nie bacząc na zakazy rodziców próbowałem hodowli naszych krajowych gatunków w domu, z mizernym powodzeniem, bo wszystko rozbijało sie o bazę pokarmową,

a kiedyś owady karmowe nie były dostępne tak jak to jest dzisiaj – w większości sklepów zoologicznych przez cały rok.

W każdym razie bardzo chciałem poznać ich życie, ale na ogół na obserwacjach sie kończyło. Jako, że były to obserwacje sezonowe, to wyłączało mnie to przez większą część roku z obserwacji, poza ,,piwnicznymi incydentami” obserwacji synantropijnych gatunków.

To było zanim pomyślałem, że pająki są na tyle urodziwe, iż warto by im poświęcić swój czas spędzany z aparatem. Jak już opisywałem w swoich wynurzeniach na temat fotografowania makro, bardzo ważne z punktu widzenia fotografującego, jest odpowiednio bogata w gatunki miejscówka. Oczywiście odnosi sie to również do pająków. Tutaj rzecz jasna czas na dygresję, że bogate w gatunki środowisko, niekoniecznie oznacza zwiększone możliwości dla fotografującego. Otóż trudno podejść do zagadnienia w ten sposób, że odpowiednie środowisko, w którym bytuje duża ilość gatunków nie budujących sieci zapewni nam sukces w trakcie fotografowania. A często tak bywa, ze zachęceni biegającymi dookoła pająkami z rodziny Lycosidae (pogońcowate), oraz widzianymi na gałęziach bądź roślinach skakunami (Salticidae), próbujemy naszych sił w ich fotografowaniu i niespecjalnie się to udaje….

pająk z rodziny pogońcowantych Lycosidae
pająk należący do skakunów (Salticidae)

Pająki nie budujące sieci łownych jak pogońcowate i skakuny, polują na swoje ofiary aktywnie i zatrzymanie ich ,,do zdjęcia” w zasadzie jest dosyć skomplikowane, chociaż bardziej w przypadku pogońców. Więc jak nie chcemy uganiać sie za biegającymi po ściółce pająkami bez efektów powinniśmy opracować jakąś strategię. Dosyć dobre efekty przynosi wyłożenie sie wygodne na jakiejś macie i z poziomu gruntu oczekiwanie, że jakiś pająk akuratnie będzie nam przebiegał i zechce sie na chwilkę zatrzymać. Ze skakunami jest trochę lepiej, bo można je spokojniej podejść jak polują na jakimś liściu, chociaż są dosyć płochliwe to jednak lepiej ,,współpracują” z fotografującym. Oczywiście jest jeszcze rodzina ukośnikowatych (Thomisidae), pająków, które przebywają na liściach i kwiatach i tam polują. One pośród pająków nie budujących sieci najłatwiej jest fotografować. Prawie każdemu znany jest pająk kwietnik – Misumena vatia, posiadający zdolności do kamuflażu i jego zmiany w zależności na jakim kolorze kwiatów, oraz w jakim otoczeniu i na jakie owady poluje. Zdjęcia poniżej.

Kwietnik (Misumena vatia)
Kwietnik (Misumena vatia)

No i hit ,,sezonu ogórkowego” czyli pająki rodzaju kolczakowatych (Cheiracanthiidae). Czyli pająki, którymi dziennikarze straszą turystów w okresie wakacyjnym. O tych opowiem później przy słowach na temat BHP….;-)

Fotografowanie pająków to w zasadzie łatwa sprawa, co do sprzętu to już opisywałem go we wcześniejszych wpisach więc rozwodzić sie nie ma sensu może poza tym, że lampa błyskowa (lub źródło stałego oświetlenia) jest naprawdę niezbędna. Oczywiście warto wziąć pod uwagę, że pająki to zwierzęta płochliwe i w zasadzie prawie zawsze uciekają czując zagrożenie. Więc musimy wziąć poprawkę i na ruchy pajęczyny utrudniające focenie, jak i cień, którzy rzucany przez nas i nasz sprzęt może wyzwolić reakcje ucieczkowe. Zapoznając się z gatunkami warto sięgnąć do literatury i trochę poczytać. Każdy gatunek cechuje odmienna biologia i warto zapoznać sie z nią przynajmniej w odniesieniu do rodzaju albo chociaz rodziny. Oczywiście by nie wpaść w panikę co do oznaczania gatunków ( a tych w Polsce odnotowano ponad 800), należy uzbroić sie w literaturę, oraz zainwestować w kontakty z grupami na przykład na FB, interesującymi sie pająkami. Rzecz jasna, by przesłać zdjęcie do dalszej identyfikacji, lub skorzystać z podpowiedzi AI w sieci, trzeba zrobić zdjęcie całej sylwetki pająka z góry. Oczywiście takie oznaczanie gatunków możliwe jest tylko w sytuacji ewidentnych cech kolorystycznych i morfologicznych pozwalających na takie działanie. Pamietajmy, że często algorytmy AI popełniają błędy !!

Musimy sobie zdać sprawę, że wielu gatunków nie uda się oznaczyć bez pomocy arachnologa i niestety dosyć często konieczne jest obejrzenie pająka pod mikroskopem stereoskopowym, by wyłowić cechy typowe dla gatunku. No i oczywiście spora grupa pająków fotografowanych wiosną i wczesnym latem to formy młodociane, które jeszcze nie mają wykształconych pewnych cech umożliwiających oznaczanie. Identyfikacja gatunkowa z użyciem mikroskopu stereoskopowego wiąże sie to niestety często z uśmierceniem zwierzątka.

Pająki ,,sieciowe” są zdecydowanie łatwiejsze do fotografowania i filmowania. Tutaj nasz model często siedzi sobie wygodnie w pajęczynie i jeśli nie ma dużego wiatru to z powodzeniem możemy zacząć przygodę z fotografowaniem pająków od takich scenek. Jeśli dodatkowo wstaniemy odpowiednio wcześnie to może uda sie złapać ujęcia pająków w porannej rosie 🙂

Krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus)
Kwadratnik trzcinowy (Tetragnatha extensa)
Krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus)

Kołosz wielobarwny (Aculepeira ceropegia)
Tygrzyk paskowany (Argiope bruennichi)

Oczywiście niekoniecznie sieci tkane przez pająki mają regularne kształty i co za tym idzie są symetrycznie tkane, czasami mamy pająki tkające niezbyt regularne, takie chaotyczne sieci, które rzecz jasna są bardzo skuteczne, ale osobom kochającym symetrię nie przypadną do gustu.

Osnuwik pospolity (Linyphia triangularis) – samica

Snówek okrajkowy (Neriene radiata)

Za to przepiękne pajęczyny budowane przez lejkowcowate (Agelenidae), znane są chyba wszystkim.

Lejkowiec labiryntowy (Agelena labyrinthica) – samica

Lejkowiec labiryntowy (Agelena labyrinthica) – samiec

A jakie szybkie potrafią być lejkowcowate, to będziecie mieli okazję przekonać się próbując je fotografować.

jak już opisywałem w którymś z wcześniejszych wpisów dotyczących makrofotografii, dużym polem do popisów przy fotografii pająków są miesiące późno jesienne i zimowe, bo mamy sporo gatunków synantropijnych zasiedlających nasze mieszkania i piwnice…..

Omatnik pękaty (Steatoda grossa)
Rozsnuwacz plujący (Scytodes thoracica)

Tkaniec Nesticus cellulanus – samica
Tkaniec Nesticus cellulanus – samiec

Tak to, by nie zanudzać, zakończę część pierwszą opowiadania o pająkach, a w drugiej części opowiem za co szanuję pająki, oraz powiem o pewnych uwarunkowaniach związanych z bezpieczeństwem fotografowania pająków jak i ochroną gatunkową niektórych z nich. O samej technice fotografowania opowiadać zbyt wiele nie będę, jako, że nie odbiega ona od ogólnie przyjętych metod stosowanych w makrofotografii. Czyli opowiemy czy pająki występujące w naszym kraju są rzeczywiście groźne, na jakie gatunki powinniśmy zwracać uwagę, które są chronione i jakich paskudnych technik nie wolno stosować przy fotografowaniu tych przepięknych stworzeń.

cdn..

Please follow and like us:
Pin Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

RSS
Follow by Email